RECENZJA: X-MEN – DARK PHOENIX, CZYLI KONIEC PEWNEJ EPOKI

dark_phoenix_character_cast_via_fox_site_2019

Ostatnia produkcja o mutantach sygnowana logiem FOXa (jeśli powstaną kolejne, będą ukazywały się pod skrzydłami Disney’a i zapewne zasilą świat MCU) zapowiadał się jako kolejny średni, ale zupełnie strawny film o losach mutantów pod wodzą Charlesa Xaviera. Mając wciąż w głowie słabiutko wykorzystany potencjał wątków z X-Men – Apokalipsa i tendencję włodarzy marki do własnej interpretacji (często spłyconej i wręcz groteskowej) wątków z klasycznych komiksów, nie spodziewałem się niczego specjalnego. Tym bardziej, że za materiał źródłowy służy nam kultowa seria z uniwersum X-Men, a tym samym poprzeczka została ulokowana bardzo wysoko. Na tyle, że nikomu nie chciało się jakoś specjalnie skakać. Zapraszam (bez spoilerów)!

Nowa-zapowiedz-Dark-Phoenix-sklada-hold-wszystkim-filmom-o-X-Men_article

Kultowe komiksy

Mroczna Phoenix jest jedną z najpopularniejszych i najbardziej rozpoznawalnych sag w komiksach o przygodach profesora Charlesa Xaviera i jego drużyny X Menów. Po prawdzie nie jest to już pierwsza próba przeniesienia materiału źródłowego na wielki ekran, jednak tym razem twórcy zaklinali się, że dużo wierniej odtworzą wątki znane z komiksów. Oczywiście film rządzi się swoimi prawami, a więc twórcy dodali również sporo płytkiego, hollywoodzkiego klimatu od siebie. Można było się tego spodziewać i przygotowałem się mentalnie do trawienia masy większych i mniejszych głupotek. Jean Grey jest centralną postacią historii. Pochłania ona pewną nieznaną i potężną kosmiczną moc, nad którą nie potrafi zapanować… Rozpoczyna się jej samotna droga, w trakcie której zmierzy się z wieloma przeciwnościami i własnymi demonami. Bohaterka nie przewidziała jednak, że jej największymi wrogami będą stworzenia z całkiem innego wymiaru. Zwą ich… kiepskimi scenarzystami ze świata braku pomysłów.

la-1559687712-pz5mfjmdjd-snap-image

Z wielkiej chmury…

Film jest bezpośrednią kontynuacją X Men – Apokalipsa (tak, to już brzmi źle). Za scenariusz i reżyserię jest odpowiedzialny Simon Kinberg, którego to fani serii znają od wielu lat. Cóż – jeśli ktoś z Was liczył na to, że tym razem twórca wyciągnie wnioski i dostarczy nam wiernie odwzorowaną historię, wątki będą spójne, a napięcie i twisty pozostaną z nami na długi czas, cóż… mam złe wieści. Mroczna Phoenix to klasyczny średniak. Nie, nie było dramatu. Obsada dawała radę, zdjęcia są godne uwagi… i to tyle. Mimo nieco przesadzonego hejtu jaki wylewa się pod adresem obrazu muszę uczciwe przyznać, że ogląda się go z bardzo lekko i przyjemnie. Jednak oczekiwania miałem znaczenie wyższe, a ta chwilowa radość wyparuje z umysłu jak za pstryknięciem Thanosa. Za chwilę mało kto będzie o produkcji pamiętał, natomiast fani będą mieli jeszcze długo żal, że już drugi raz z rewelacyjnego komiksu zrobiono nijaki i mało ekscytujący film.

DARK PHOENIX

Co dalej?

Obecnie chyba mało kto ma większe oczekiwania co do kontynuacji filmowej serii X-Men. Film nie był tragiczny, jednak stanowi zwieńczenie pewnej konwencji i raczej nie spodziewam się tego, że X-Meni prędko powrócą na wielki ekran. Wielka szkoda, tym bardziej, że naprawdę polubiłem nową obsadę, a rozpoczęta lata temu nowa seria filmów miała stworzyć (w końcu!) spójny świat i uporządkować błędy poprzedników. Niestety… nic z tego nie wyszło.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s