PREMIERA: OPOWIEŚĆ PODRĘCZNEJ – SEZON 3, czyli brutalnych upokorzeń ciąg dalszy

Paradoksalnie najgorsze w Opowieści podręcznej są te krótkie momenty trumfów ciemiężonych bohaterek. Zaraz po nich następują bowiem brutalne konsekwencje i przyciskanie do parteru. Pod koniec drugiego sezonu zobaczyliśmy rozdartą June, której udało się zapewnić szczęśliwą przyszłość maleńkiej duszyczce. Bohaterka postanawia pozostać w Gilead by odzyskać swoją pierworodną córkę i tym samym ponownie skazuje się na piekło wybrukowane upokorzeniami, przedmiotowym traktowaniem i pogardliwymi spojrzeniami. Jest jednak silniejsza niż wcześniej i zachowuje się niczym tykająca bomba. Niemal każde zbliżenie na jej twarz pokazuje gotujący się w niej gniew i nienawiść do przeklętego systemu. Trzeci sezon przybliża nas do finałowej konkluzji, bowiem June w wyniku wydarzeń w domostwie Waterfordów trafia „pod opiekę” bardzo wysoko postawionego komendanta, bardzo humorzastego i nieobliczalnego…

Wydawać by się mogło, że oto przeżywać będziemy powtórkę z „rozrywki” po raz trzeci, ale nic bardziej mylnego. June szuka sprzymierzeńców, i aby ich zyskać jest w stanie zaryzykować wiele. Nie ma to jak mieć wysoko postawione osoby, którym także przestaje podobać się obecny system władzy. Sama zajawka obiecuje nam „narodziny rewolucji” i pewna jej symboliczność jest już ukazana na końcu pierwszego z trzech odstępnych na HBO odcinków. Epizod otwierający sezon jest przepięknie nakręcony i wygrany na wstrząsających widzami emocjach: jednocześnie odczuwamy ból June, ale też zmieniającej się na naszych oczach Sereny oraz próbującej sobie poradzić w nowej rzeczywistości Emily, której udaje się przedostać do Kanady. Wierzę, że ten sezon nie będzie za bardzo rozwleczony i przeciągający na siłę, to co mimo wszystko w tej serii jest nieuniknione – przewrotu, upadku Gileadu, który jest nieunikniony. Oczywiście Opowieść podręcznej nie jest ani tanią sensacją, ani rozrywką do popcornu, zaprawieni w boju widzowie są raczej przyzwyczajeni do niespiesznego tempa historii, ale liczę, że będzie bardziej dynamicznie i pod koniec sezonu fabuła nie utknie w miejscu.

Relacje między bohaterami wciąż są tutaj kluczowe, najbardziej interesującą postacią tego sezonu wydaje mi się nowy komendant, bowiem jak wspomniałem wcześniej jest to człowiek bardzo niejednoznaczny, zadziwiający na każdym kroku, wobec którego mam bardzo ambiwalentne odczucia. June ma najwyraźniej bardzo podobne odczucia, bowiem z jego zachowania dość jasno wynika, że w drugim sezonie jego pomoc wcale nie była taka bezinteresowna. Jestem niemal pewien, że ostatecznie potężną sojuszniczką June stanie się Serena, która wewnętrznie tym wszystkim gardzi i ma świadomość, że obecny ustrój powstał poniekąd z jej dużym udziałem. Serena gardzi też swoim mężem-potworem, który próbuje nią manipulować, a któremu zgonu życzymy chyba wszyscy. Do tego dochodzi jeszcze wszędobylska ciotka Lydia, która nawet poruszając się na wózku inwalidzkim jest niebezpieczna i krzywdząca niemal każdym słowem.

Jestem bardzo ciekaw jak potoczą się dalsze losy Emily odnajdującej się w nowej rzeczywistości. W końcu znalazła się w świecie, w którym jest wolna, ale czy jeszcze pamiętam czym wolność jest? Czy uda jej się odnowić rodzinne relacje? Trzeci sezon jawi się więc odrobinkę bardziej optymistycznie względem poprzednich (a drugi przeokrutnie miażdżył), ale jestem świadom, że musi wydarzyć się jeszcze wiele zła, wiele osób musi swoje życie oddać za tę sprawę by uwolnić świat od potwornego Gileadu. To dalej jest serial z tych 10/10, gdzie wizualne, kolorystyczne piękno zderza się z przemocą, odhumanizowaniem i błądzeniem po najmroczniejszych zakamarkach ludzkiej duszy. Fani mogą śmiało kontynuować oglądanie, osoby, które styczności z serialem nie miały niech koniecznie po niego sięgną!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s